Poznański czerwiec 1956
W Polsce epoki "przedsolidarnościowej" niejednokrotnie dochodziło do masowych protestów. Jednym z poważniejszych był protest robotników poznańskich z 1956 roku. Wybuchł na wieść o aresztowaniu w Warszawie delegacji robotników. Protestujący domagali się wyższych płac i obniżki cen. Manifestacje zostały krwawo stłumione - zginęło około 80 osób. W PZPR doszło wówczas do niejakiego rozłamu - duża część członków partii, nazywana puławianami, chciała powołać na stanowiska I sekretarza Gomułkę, dymisjonując tym samym Ochaba. Przeciwna im była grupa zwana natolińczykami. Gomułka był przez władze ZSRR widziany jako człowiek niebezpieczny, dążący do niepodległości Polski. Sytuacja w kraju stała się niebezpieczna, armia rosyjska stacjonująca na terenie kraju zaczęła przesuwać się w kierunku Warszawy. Do Polski przyjechał osobiście Nikita Chruszczow. Odbył długą rozmowę z Gomułką, po której przekonał się, iż ten nie ma zamiaru likwidować w Polsce ustroju komunistycznego. Wobec tego Władysław Gomułka został I sekretarzem. W pierwszych miesiącach jego rządów sytuacja ludności poprawiła, szybko okazało się jednak, że na dłuższa metę Gomułka nie jest żadnym wybawicielem. Nie udało się Gomułce poprawić gospodarki kraju - jej sytuacja z roku na rok stawała się coraz tragiczniejsza.